„Sierpień jest granicą między latem a jesienią; to najpiękniejszy miesiąc, jaki znam.”*

Długo czekałam aby znów wrócić do tego cytatu i nareszcie mamy sierpień 🙂 Oczywiście myślałam, aby od razu pierwszego dnia miesiąca coś napisać, ale zwyczajnie nie dałam rady. Teraz znów codziennie chodzę na basen, więc chcąc nie chcąc, zasypiam kiedy tylko mogę.

Nawiązując do tytułowego zdania i jego uzupełnienia, które znajduje się na końcu postu, ta granica, która jest tęsknotą, to jest dobra tak przez miesiąc, dwa, max. pół roku. Później, jak ktoś jest w Tobie (oczywiście z dużej litery…) zakochany, a Ci (:D) tego nie powiedział i nie okazał (w dodatku nie potrafi się zwyczajnie przywitać), to najprawdopodobniej jest psychopatą i należy uciekać przed taką osobą gdzie pieprz rośnie…

Wracając do sedna, oczywiście nawiążę dziś do Igrzysk Olimpijskich. (Edit:) Tutaj oczywiście było coś innego, ale uznałam za niesamowite, jak szybko można sprawić, że cała praca i złoto całkowicie stracą na wartości. Gdy stajesz się sportowcem „malowanym”, którego nie obchodzi społeczeństwo, jego problemy, a tylko układy, sponsorzy, to jest słabe i wstydzę się, że jestem tej samej narodowości co te osoby. Niestety takich osób jest wiele, nie mam tu na myśli tylko jednej. Polecam im wszystkim biografię Emil Zátopka. To mój jedyny idol biegowy.

Z całego serca gratuluję też Karolinie Nadolskiej wspaniałego wyniku w maratonie. Troszkę szkoda, że realizatorzy pokazywali albo czołówkę, albo jakieś kryzysy. No dobrze, dokładnie nie wiem bo momentami przysypiałam, pewnie ze względu na dość nudny i czasem nie na temat komentarz w Eurosporcie… Może warto pomyśleć o jakichś warsztatach opowiadania itd., samemu zacząć biegać, cokolwiek, panowie, zróbcie coś z sobą, tylko błagam, nie porównujcie maratonu czy chodu do skoków narciarskich, bo to tak jakby… porównanie Merkurego i Saturna, takich planet jak coś… Oczywiście w TVPartyjnej nie oglądałam imprezy wcale :p

Od strony organizacyjnej i politycznej, skomentuję igrzyska w przytykach. Natomiast te sportowe wydarzenia pokazują, że zawsze warto ryzykować, aby poszukiwać własnych granic. Dziękuję za tę lekcję i piękne widowisko oraz gratuluję każdemu, kto uczciwie się przygotował i walczył fair play.

*”Zmierzch jest granicą między dniem i nocą, a brzeg jest granicą pomiędzy morzem a lądem. Granica jest tęsknotą: kiedy oboje są zakochani, ale wciąż nie wypowiedzieli ani słowa. Granicą jest bycie w drodze.” (T. Jansson)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s