„Jeżeli mamy szczęście, czasami zostaje z nami kilka słów”*

Po miesiącu chciałabym tutaj sprostować mój poprzedni wpis. Bo wiecie, wdzięczność swoją drogą, a ludzie mają swoje tzw. g. prawdy. W zeszłym miesiącu wyczułam już w przychodni toksyczną atmosferę. Nie bardzo wiedziałam, o co chodzi, ale znam swoje prawa, poprosiłam o wgląd do dokumentacji medycznej (polecam każdemu, pamiętajcie, płacicie za leczenie, macie prawo o to poprosić!). Widniały tam różne cuda-niewidy. Opis badań, które nigdy się nie odbyły itd. Niestety będzie trzeba nagrywać wizyty u lekarzy i fizjoterapeutów, co wpłynie na wzajemne zaufanie. Będzie to tylko teatrzyk, a nie spotkanie dwóch ludzi dyskutujących o jakimś problemie i próbujących znaleźć rozwiązanie.

Okazało się, że podczas rozmowy telefonicznej w dniu 01.10.2022 jakiś j……. ortopeda z warszawskiej Upy Srux Sred, w której abonament zainwestowałam, Acper Ąbrowski, odbywający ongiś staż w Arolina Edical Enter, zwyczajnie nie był zainteresowany pracą a kartę pacjenta traktuje jak toksyczne media społecznościowe, kipiące od hejtu i nienawiści do ludzi, których się nie zna. Niby specjalizują się w ortopedii sportowej, mówię mu, że od wieczora nie mogę stanąć na prawej nodze, a on na to, że nie jestem zadowolona z wcześniejszych wizyt ortopedycznych i fizjoterapeutycznych dotyczących innej części ciała? Informuję chłoptasia, że jest to zwyczajne pomówienie, on mimo wszystko wpisał mi w karcie, jako dowód podając, że w ostatnim czasie miałam dużo konsultacji ortopedycznych i reumatologicznych…? Życzę mu, aby do końca życia paliła mu się d… W każdym razie pozbawienie mnie podstawowego prawa do własnego zdania oraz sfejkowanie rzeczywistości tak, aby pozbawić mnie leczenia i rehabilitacji, jest przestępstwem. Dopilnuję, aby resztę życia spędził w więzieniu.

Pytam mu się, po co są teleporady, skoro nic nie ma do powiedzenia, on na to, że aby przepisać leki przeciwzapalne… Wydawało mi się, że po to wystarczy kliknąć „odnów receptę”… Później napisał, że odmówiłam leków przeciwzapalnych, choć żadnych nie zaproponował nie mówiąc już, że nie potrafił wyjaśnić po co mam jej brać…

Jak fizjoterapeutki to zobaczyły, choć znały mnie kilka miesięcy, zaufały temu kolesiowi po medycznym. Jedna z nich, Zabela Rzyżanowska wpisała mi, że wyszłam, jak chciała mi coś tłumaczyć. Są kamery na korytarzu, widać, że otworzyłam drzwi i zamknęłam, aby jej wysłuchać, Nie wyobrażam sobie siebie, wychodzącej, gdy ktoś prosi mnie o rozmowę. Jej koleżanka Inga Rawiec, która sama mówiła, że nie lubi lekarzy (potem dodała, że jej mąż jest lekarzem…) oraz, że niektórych jej kolegów „lepiej unikać”, a Srux Sred, to tylko korporacja i nie mogą wystawiać skierowań, gdy pacjent tego potrzebuje i tylko dlatego, że zapłacił za leczenie z góry, napisała, że to ja negatywnie wypowiadałam się o leczeniu i fizjoterapii. Dopuściła się tym samym zniesławienia. Jednak nie można ufać komuś, kto źle mówi o własnych teściach, bo opowiadała mi, że „nie wie po co na starość wybudowali sobie basen”… Taka pogarda dla ludzi, a ma się za wielką katoliczkę, pewnie w kościółku w pierwszej ławce siedzi, im ktoś ma się za bardziej religijnego, tym bardziej jest niebezpieczny.

Zgłaszałam reklamacje, Srux Sred nie odpowiadał, po czym Ichał Upiorski, dyrektor działu sreklamacji napisał, że jest mu za ciężko pracować i rozwiązywać sreklamacje, że nie stosowałam zaleceń lekarzy, tylko tak jakby nie umiał wskazać, jakich, więc jest to kolejne pomówienie prosto z miejsca, gdzie mam stan zapalny.

Jak to zobaczyłam, opadły mi ręce, ugięły się nogi. Ciężko mi było zrozumieć intencje takich osób… Nie da się tego logicznie wyjaśnić, czy to są socjopaci? Przecież za darmo tam nie siedzą. Czy Srux Sred, z którego dyrektorką wielokrotnie próbowałam się skontaktować, który jest Patronem Edycznym Olskiego Omitetu Limpijskiego (a który ma się dobrze, dzięki poklepywaniu polityków wiadomo gdzie), z czego podobno wzorowo się wywiązuje, czyni to kosztem amatorów i zwykłych obywateli i tak ciągle poniżanych przez olski (świ)ąd? Mam nadzieję, że czołowi sportowcy, utrzymywani z budżetu państwa, zrozumieją problem i są bardziej rozgarnięci niż dyrektorka ds. mediów OOL. Od razu widać, że dostała pracę poprzez układy z partią.

Zapomniałam wspomnieć, że potrafię przechodzić przez piekło tak, jakby do mnie należało. Postanowiłam pozwać wszystkie małe i duże firmy, instytucje, które łamią podstawowe prawa człowieka w Polsce, bo ten cyrk musi się kiedyś skończyć. Czym to się różni od polityki Czerwonych Khmerów, proszę mi wskazać…

Dobrze, że mam dość dowodów i jeśli olskie gany cigania estępczości zawiodą, jeszcze jesteśmy w UE, gdzie macki isu nie sięgają i można się tam odwołać.

Piosenkę miałam zadedykować wszystkim, którzy nie rozumieją, czym jest pandemia i że bakcyl nigdy nie umiera… Ostatni rok nauczył mnie aby każde słowa, które wypowiadamy, brzmiały tak, jakby miały być ostatnie, aby ludzie wiedzieli, jak ważni są w naszym życiu bez względu na wszystko.

*H. Murakami, Pierwsza osoba liczby pojedynczej. (przeł. z jap. A. Zielińska-Elliott, WWL MUZA, Warszawa 2020)

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s