„Nieśmiertelnik, żółty październik…”*

Nadszedł czas, aby podsumować półmaraton. Nie lubię pisać "na gorąco" (tak samo jak mówić w emocjach), tym bardziej, że zazwyczaj jestem tak zmęczona, że trudno jest mi wysiedzieć przed komputerem. Tak samo było i tym razem, może nawet trudniej. Zacznijmy o tego, że nie wystartowałam w żadnym maratonie. Mam zastrzeżenia co do mojej wydolności, organizm … Czytaj dalej „Nieśmiertelnik, żółty październik…”*

„Właściwie chodzi wyłącznie o to, żeby nie poddać się zmęczeniu.”*

Ostatnio ciężko jest mi mówić i pisać o bieganiu, bo to tylko sport, tylko zawody, a jak wiemy, w naszym kraju pozwala się umierać ludziom, zamiast ratować im życie, cofając historię o 60 lat... W życiu, tak jak podczas biegu najważniejsi są ludzie, i choćbyśmy nie wiem jak byli zmęczeni pierwszym, drugim, tudzież tymi trzecimi, … Czytaj dalej „Właściwie chodzi wyłącznie o to, żeby nie poddać się zmęczeniu.”*

„Sierpień jest granicą między latem a jesienią; to najpiękniejszy miesiąc, jaki znam.”*

Długo czekałam aby znów wrócić do tego cytatu i nareszcie mamy sierpień 🙂 Oczywiście myślałam, aby od razu pierwszego dnia miesiąca coś napisać, ale zwyczajnie nie dałam rady. Teraz znów codziennie chodzę na basen, więc chcąc nie chcąc, zasypiam kiedy tylko mogę. Nawiązując do tytułowego zdania i jego uzupełnienia, które znajduje się na końcu postu, … Czytaj dalej „Sierpień jest granicą między latem a jesienią; to najpiękniejszy miesiąc, jaki znam.”*

„Nie wyruszył od razu. Wiedział z doświadczenia, jak ważne jest umieć odkładać to, za czym się tęskni.”*

Dzisiejszy wpis chciałabym połączyć z tym, za czym tęskniłam od dawna, a więc bieganiem na zawodach, oraz publiczną dyskusją jaka rozwinęła się na temat strojów sportsmenek. Jest to co najmniej dziwne, że głównie faceci decydują o tym, w co zawodniczki mogą się ubierać. Żaden mężczyzna nie może mówić kobiecie jak powinna wyglądać, a jak nie, … Czytaj dalej „Nie wyruszył od razu. Wiedział z doświadczenia, jak ważne jest umieć odkładać to, za czym się tęskni.”*

„To smutne, kiedy robią się mgliści i znikają.”*

Obiecałam ostatnio wpis o sportowcach malowanych, którzy w sumie tak jak w tym tytule są dla mnie mgliści, ale zacznę od podsumowania leśnego biegu na piątkę, tak rach ciach ciach. Było dokładnie tak, jak to opisałam w poprzednim wpisie (haha), w sumie to ponad dwa lata nie biegałam na tym dystansie, więc było bardzo prawdopodobne, … Czytaj dalej „To smutne, kiedy robią się mgliści i znikają.”*

„Czym jesteś Ty, niczego niepragnący?”*

Ten wpis rozpoczęłam już jakiś czas temu, tylko nie złożyło się, aby go skończyć. Ostatnio źle i krótko śpię, więc będzie okazja, aby go ugłaskać. Dawniej pisałam jednym tchem, ale później, gdy emocje już opadły, nie chciało mi się do tego wracać, bo było już po burzy. Tytuł miał być "bułeczki pani piekarzowej", bo przecież … Czytaj dalej „Czym jesteś Ty, niczego niepragnący?”*

„Nisko nad morzem migały krótkie, zmienne światła błyskawic, zapalały się i gasły, i znów się zapalały.”*

Na początku, widząc, że niektórzy się niecierpliwią, zapraszam na nowy blog tutaj 🙂 Czasem się zastanawiam, kim jest osoba, która ciągle czyta ten sam post, starałam się w nim coś znaleźć, przy okazji poprawiłam coś niecoś, ale, oprócz piosenki, nic mnie tam nie grzeje, ani nie ziębi... Można oczywiście napisać komentarz... Przechodząc do konkretu, wielu … Czytaj dalej „Nisko nad morzem migały krótkie, zmienne światła błyskawic, zapalały się i gasły, i znów się zapalały.”*

„A potem odwróciła się karta: zbliżałem się do nowego rozdziału w moim życiu. Ląd przed nami – wielka, samotna wyspa na środku morza! Dumne zarysy nieznanego wybrzeża!”*

Hopsa...! Wracam tutaj po dłuższej przerwie spowodowanej wstrętem do komputerów ;P Choroba zawodowa może przytrafić się w każdym momencie naszego życia. Warto zresztą czasem zatrzymać się i zastanowić, co tak naprawdę jest ważne. Dla mnie na przykład, ważne aby wolny czas spędzać aktywnie, więc wówczas wolę wybrać się do lasu. Dawniej napisałabym "lub na basen" … Czytaj dalej „A potem odwróciła się karta: zbliżałem się do nowego rozdziału w moim życiu. Ląd przed nami – wielka, samotna wyspa na środku morza! Dumne zarysy nieznanego wybrzeża!”*

„Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia.”*

W czasach zamknięcia na uwagi i krytykę moje teksty nie są czymś mile widzianym, co tylko potwierdza ich prawdomówność. Tworzę je na bieżąco, nie zastanawiam się dniami, co tu napisać. To znaczy czasem się zastanawiam, ale jak jednocześnie nie piszę, to zazwyczaj już tego nie napiszę... bo później przychodzą nowe myśli, a jest ich wiele. … Czytaj dalej „Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia.”*

„Włóczykij obudził się w swoim namiocie i poczuł, że nadeszła jesień i czas ruszać w drogę.”*

Uwielbiam jesień, kojarzy mi się z nową nadzieją i początkami. Pamiętam jak jeszcze chodziłam do szkoły, zawsze miałam nadzieję, że ten rok będzie cudowny, nauczę się niesamowitych rzeczy, poznam wspaniałych ludzi. Nigdy się tego nie doczekałam, ale lubiłam wracać ze szkoły i udawać, ze teraz ja nauczam. W ciepłym wrześniowym słońcu, kreśliłam kredą na ustawionych … Czytaj dalej „Włóczykij obudził się w swoim namiocie i poczuł, że nadeszła jesień i czas ruszać w drogę.”*